Jeśli chcesz wywołać gorącą dyskusję w pokoju pełnym Niemców, nie musisz wcale mówić o polityce ani piłce nożnej. Wystarczy, że wskażesz małą, chrupiącą bułkę i zapytasz: „Jak to nazywasz?”
W zależności od tego, gdzie jesteś, usłyszysz cztery różne odpowiedzi, a każdy będzie przekonany, że to jego sąsiad się myli.
Przez tę „mozaikową historię”, którą omawialiśmy w naszym wpisie o historii dialektów, niemieckie słownictwo związane z jedzeniem to prawdziwe pole minowe regionalnej dumy. Oto krótki przewodnik przetrwania, żebyś przypadkiem nie obraził swojego piekarza.
1. Bitwa o bułkę: Brötchen kontra reszta świata
To jest najważniejszy spór. W podręczniku i w naszym Centrum Słownictwa nazywamy ją Brötchen (dosłownie „mały chleb”). Ale użyj tego słowa w lokalnej piekarni, a od razu poznają, że jesteś turystą.
- Północne/środkowe Niemcy: Brötchen. Prosto, standardowo, bezpiecznie.
- Berlin: Schrippe. (Jeśli powiesz tu Brötchen, piekarz może spojrzeć na ciebie odrobinę bardziej kwaśno niż zwykle).
- Bawaria/Austria: Semmel.
- Południowy zachód (Szwabia): Weck lub Weckle.
2. Dylemat z pączkiem: Berliner, Krapfen czy... naleśnik?
To chyba najsłynniejszy podział językowy w Niemczech. Chodzi o smażoną na głębokim tłuszczu kulkę ciasta nadziewaną dżemem i posypaną cukrem.
- Większość Niemiec: Berliner. (Nazwa pochodzi od miasta).
- Bawaria/Austria: Krapfen.
- Berlin (zwrot akcji): W Berlinie NIE mówi się na to Berliner. Tam używa się słowa Pfannkuchen (naleśnik). Jeśli poprosisz o Pfannkuchen w Monachium, dostaniesz płaski naleśnik w stylu crêpe. W Berlinie dostaniesz pączka. Ostrzegaliśmy.
- Wschód: Pfannkuchen to także standardowe określenie w dużej części wschodnich Niemiec.
3. Tajemnica kotleta mielonego: Bulette czy Fleischpflanzerl
Szukasz szybkiej przekąski? Skromny kotlet mielony zmienia nazwę co 200 kilometrów.
- Berlin/Północ: Bulette. (Słowo, które zostało po francuskim wpływie, o którym wspominaliśmy!)
- Zachód: Frikadelle.
- Bawaria: Fleischpflanzerl. (Dosłownie „mała mięsna roślinka” — nie pytaj dlaczego).
- Szwajcaria: Hacktätschli.
4. Problem z ziemniakiem: Kartoffel czy Erdapfel
Nawet podstawy nie są bezpieczne.
- Północ: Kartoffel.
- Południe/Austria/Szwajcaria: Erdapfel (ziemne jabłko). To bardzo podobne do francuskiego pomme de terre.
- Południowy zachód: Grumbeere (ziemna jagoda).
5. Dlaczego to ma znaczenie?
Poza tym, że nie zrobisz głupiej miny w supermarkecie, znajomość tych regionalnych nazw to prawdziwy „pro move”. Pokazuje, że rozumiesz Heimat, czyli „ojczyznę” osoby, z którą rozmawiasz.
Czy zdarzyło ci się kiedyś zamówić coś i dostać zupełnie co innego? A może znasz jakieś dziwne określenie jedzenia, którego tu zabrakło? Zaloguj się i podziel się swoim kulinarnym zamieszaniem poniżej!
Komentarze
Proszę zaloguj się, aby dodać komentarz.